Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi malaugrim1 z miasteczka Wrocław. Mam przejechane 13823.54 kilometrów w tym 2273.36 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 20.26 km/h i się wcale nie chwalę.
Więcej o mnie.

2017 baton rowerowy bikestats.pl 2014 baton rowerowy bikestats.pl 2013 baton rowerowy bikestats.pl 2012 button stats bikestats.pl 2011 button stats bikestats.pl 2010 button stats bikestats.pl 2009 button stats bikestats.pl 2008 button stats bikestats.pl

Znajomi

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy malaugrim1.bikestats.pl
Wpisy archiwalne w kategorii

Wycieczki

Dystans całkowity:4940.59 km (w terenie 1706.82 km; 34.55%)
Czas w ruchu:266:41
Średnia prędkość:18.53 km/h
Maksymalna prędkość:55.00 km/h
Suma podjazdów:552 m
Maks. tętno maksymalne:176 (89 %)
Maks. tętno średnie:150 (76 %)
Suma kalorii:1469 kcal
Liczba aktywności:95
Średnio na aktywność:52.01 km i 2h 48m
Więcej statystyk
  • DST 45.74km
  • Teren 17.73km
  • Czas 02:24
  • VAVG 19.06km/h
  • VMAX 38.50km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Lesicki, Rędziński i Osobowicki

Środa, 28 kwietnia 2010 · dodano: 28.04.2010 | Komentarze 0

Nowy Dwór -> Most Milenijny -> Różanka -> Widawa -> Pracze Widawskie -> rzeka Widawa -> Świniary -> Pola Irygacyjne Rędzin -> Las Lesicki -> Las Rędziński -> Rędzin -> Las Osobowicki -> Osobowice -> Most Milenijny -> Nowy Dwór

Celem wycieczki było zwiedzenie trzech lasów wymienionych w tytule. Nigdy wcześniej tam nie byłem, teraz już wiem, co traciłem :-) Tereny wyjątkowo piękne. Poniżej kilka zdjęć z wycieczki:

Pola Irygacyjne:
Pola Irygacyjne Rędzin © malaugrim


Las Lesicki - wał przeciwpowodziowy:
Wał w Lesie Lesickim © malaugrim

Jak to w lasach zwykło bywać, panuje tam cisza i niesamowity spokój, słychać jedynie szum wiatru poruszający liśćmi i przepiękny śpiew ptaków.

Ładny staw na skraju lasu niemal przy samej rzece:
Las Lesicki © malaugrim


A oto i rzeka Widawa. Kiedyś musiała tu być kładka.
Widawa - pozostałości po kładce © malaugrim


Niezwykle urokliwy staw w lesie:
Staw w Lesie Lesickim © malaugrim


Wzgórze Kapliczne w Osobowicach:
Wrocław Osobowice - Wzgórze Kapliczne © malaugrim


  • DST 59.54km
  • Teren 40.32km
  • Czas 03:19
  • VAVG 17.95km/h
  • VMAX 35.60km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Leśne drogi

Niedziela, 18 kwietnia 2010 · dodano: 18.04.2010 | Komentarze 0

Nowy Dwór -> Żerniki -> Złotniki -> Leśnica -> Pustki -> Las Ratyński -> Lutynia -> Błonie -> las między Miękinią, Mrozowem i wsią Błonie -> Mrozów -> Łąkoszyce -> Mrozowskie Lasy -> Wojnowice -> Mrozowskie Lasy -> Las Mokrzański -> Nowa Mokra -> las między Nową Mokrą i Leśnicą -> Park Leśnicki -> Leśnica -> Park Złotnicki -> Osiniec -> Nowy Dwór

Trasa właściwie taka sama, jak 04.10.2008, z małymi modyfikacjami, aby jeszcze więcej było leśnych dróg :-) W dalszym ciągu twierdzę, że jest to najlepsza trasa, jaką jechałem, no może z wyjątkiem tej. Poniżej trochę zdjęć z trasy.


Staw w Parku Złotnickim... setne zdjęcie, ale nic na to nie poradzę, że tak lubię to miejsce ;-)
Staw w Parku Złotnickim © malaugrim



Piękne, zielone polany, a za nimi ściana Lasu Ratyńskiego:
Las Ratyński © malaugrim



Wał w Lesie Ratyńskim. Jeden z 14 przystanków ścieżki przyrodniczo-edukacyjnej Jarnołtów-Ratyń:
Las Ratyński - wał w lesie © malaugrim



Ogromne pola znajdujące się w sąsiedztwie Gałowa i Lutyni:
Pola między Gałowem a Lutynią © malaugrim



Wieś Lutynia:
Lutynia © malaugrim



Lutynia i jej nowi mieszkańcy. Rok temu jeszcze ich tam nie widziałem :-)
Lutynia © malaugrim



Poniżej kilka zdjęć z przepięknego lasu znajdującego się miedzy Błonią, Miękinią i Mrozowem. Nazwy tego lasu nigdzie nie znalazłem...hmmm...sam będę musiał jakąś wymyślić ;-)

Ścieżka prowadząca na skraju lasu:
Las między Błonią, Miękinią i Mrozowem © malaugrim



Przepiękne, malownicze jeziorko w lesie:
Malownicze jezioro w lesie © malaugrim


Malownicze jezioro w lesie © malaugrim



Leśne mokradła:
Mokradła w lesie © malaugrim



A to znany chyba wszystkim Wrocławianom zamek na wodzie w Wojnowicach:
Pałacyk w Wojnowicach © malaugrim





  • DST 45.03km
  • Teren 20.97km
  • Czas 02:45
  • VAVG 16.37km/h
  • VMAX 32.90km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Praca, Las Ratyński, Las Mokrzański

Czwartek, 8 kwietnia 2010 · dodano: 08.04.2010 | Komentarze 0

ul. Graniczna (praca) -> Strachowice -> Jerzmanowo -> Jarnołtów -> Dolina Bystrzycy -> Las Ratyński -> Las Leśnicki -> stawy między Leśnicą a Pustkami -> Leśnica -> Mokra -> Las Mokrzański -> las między os. Nowe Mokre a Leśnicą -> Park Leśnicki -> Leśnica -> Park Złotnicki -> Osiniec -> Nowy Dwór

  • DST 59.72km
  • Teren 24.28km
  • Czas 03:22
  • VAVG 17.74km/h
  • VMAX 32.60km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Dolina Bystrzycy, Las Ratyński, Las Mokrzański

Wtorek, 30 marca 2010 · dodano: 31.03.2010 | Komentarze 0

Nowy Dwór->Smolec->Kębłowice->Skałka->Dolina Bystrzycy->Las Ratyński->Las Leśnicki->Leśnica->Mokre->Las Mokrzański->Leśnica->Złotniki->Park Złotnicki-Osiniec->Nowy Dwór

Zapowiadali ładną bezdeszczową pogodę, więc postanowiłem udać się na nieco dłuższą wycieczkę i pokręcić trochę w terenie. Co prawda wczoraj padało, co oznaczało obecność błota na ścieżkach, jednak jazda po asfaltach już mi zbrzydła. Zatęskniłem za przedzieraniem się przez pola i leśne ścieżki.

Poranek nieco chłodny, pochmurny i mglisty. Z Nowego Dworu pojechałem do Smolca.
Smolec © malaugrim


Tam wjechałem na polną drogę prowadzącą prosto do Kębłowic. Błoto na niej było okropne! W dodatku moje opony kompletnie nie nadają się do jazdy w takich warunkach. Ślizgałem się na lewo i prawo, lecz na szczęście gleby udało się uniknąć :-). Fajnie było, aczkolwiek dostałem niezły wycisk.
Pola obok Smolca © malaugrim


Droga ze Smolca do Kębłowic © malaugrim


W Kębłowicach miałem chwilę wytchnienia - z błotka wyjechałem na asfalt :-) Odpoczynek nie trwał długo, bo chwilę później przed Skałką wjechałem z powrotem na polną dróżkę, tam błoto jednak nie było aż tak dokuczliwe. Mijając Skałę moją uwagę zwrócił tamtejszy kościół. Tyle razy przejeżdżałem obok niego, jednak dopiero teraz, z daleko zauważyłem, jaki jest ładny:
Kościół w Skałce © malaugrim


Na polach zrobiłem sobie chwilę odpoczynku i postanowiłem nacieszyć oczy piękną, budzącą się do życia przyrodą:
Pozimowe mokradła © malaugrim


Budząca się do życia przyroda © malaugrim


Budząca się do życia przyroda © malaugrim


Jadąc dalej, zwróciłem uwagę na to, jak dużo terenów jest pozalewanych po zimie. Miejscami krajobrazy do złudzenia przypominały mokradła z Doliny Baryczy:

Mokradła obok Samotworu © malaugrim


Po wjechaniu na teren parku krajobrazowego Dolina Bystrzycy postanowiłem wjechać w las. Trochę obawiałem się błota. Logika podpowiadała mi, że będzie go więcej, niż na odsłoniętych, polnych dróżkach. Tu jednak miłe zaskoczenie - jechało się o niebo lepiej, błota tak naprawdę nie było prawie wcale:
Las w Dolinie Bystrzycy © malaugrim


Las w Dolinie Bystrzycy © malaugrim


Las w Dolinie Bystrzycy © malaugrim


Wyjechawszy z lasu minąłem pastwiska:
Dolina Bystrzycy - pastwiska © malaugrim


i skierowałem się do Lasu Ratyńskiego:
Las Ratyński © malaugrim


Następnie długą aleją kasztanową otoczoną wielkimi polami dojechałem do Żar:
Aleja kasztanowa © malaugrim


Stamtąd wzdłuż Lasu Leśnickiego dojechałem nad stawy między Leśnicą a Pustkami:
Staw w Leśnicy © malaugrim


Staw w Leśnicy - żaby © malaugrim


Staw w Leśnicy - łabędź © malaugrim


Następnie pojechałem do Lasu Mokrzańskiego...
Las Mokrzański © malaugrim


Las Mokrzański © malaugrim


Wał w Lesie Mokrzańskim © malaugrim


...potem do parku w Leśnicy i do domu.
Staw w Parku Leśnickim © malaugrim


Za Złotnikami w drodze do domu miałem niespodziewany postój. Na szczęście miałem ze sobą łatki :-).
Wymiana dętki © malaugrim


Muszę przyznać, że po wycieczce byłem tak zmęczony, jakbym przejechał co najmniej 80-90 kilometrów. Błota dość poważnie utrudniają jazdę, ale i moja kondycja pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

  • DST 34.84km
  • Teren 11.80km
  • Czas 02:22
  • VAVG 14.72km/h
  • VMAX 28.40km/h
  • Podjazdy 223m
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Mokrzański

Piątek, 4 grudnia 2009 · dodano: 05.12.2009 | Komentarze 1

Dzisiaj nieco cieplej, niż wczoraj, więc zafundowałem sobie krótką wycieczkę do Lasu Mokrzańskiego. Podczas listopadowej choroby miałem dużo czasu, więc zrobiłem mapkę tego właśnie lasu przeznaczoną do odbiorników GPS. Pora ją w końcu wypróbować w praktyce. Zresztą był to główny cel dzisiejszej wycieczki. Muszę przyznać, że jestem mile zaskoczony dokładnością mapy, myślałem, że będzie znacznie gorzej. Maksymalna odchyłka zapisanego śladu do drogi/ścieżki, jaką zauważyłem wynosi 22 metry, średnia odchyłka natomiast ok. 10-15 metrów. Najczęściej podczas jazdy korzystałem z zoomu 200 metrów, a przy takim zoomie tego typu błędy mapy były niemalże niewidoczne. Cieszy mnie to tym bardziej, że wyjątkowo lubię Las Mokrzański i podczas większości wycieczek w te rejony przejeżdżam przez ten las.

Pogoda tego dnia nie była zła - niezbyt zimno, brak wiatru, dosyć pochmurno, ale za to niewielka mgiełka tworzyła przyjemny, trochę tajemniczy klimat. Po drodze do lasu oczywiście tradycyjnie już musiałem zahaczyć o Park Złotnicki i Leśnicki. Uwielbiam te parki, a nad stawami niemal zawszę się zatrzymuję, aby nacieszyć oczy ich pięknem:

Park Złotnicki © malaugrim


Park Leśnicki © malaugrim


Po wyjechaniu z Paku Leśnickiego przejechałem przez Marszowice i przed Wilkszynem wjechałem w Las Mokrzański. Ten las niewątpliwie ma coś w sobie, jest piękny o każdej porze roku.

Las Mokrzański © malaugrim


Las Mokrzański © malaugrim


Widok na wieżę ciśnień z małego lasu znajdującego się między Parkiem Leśnickim a osiedlem Nowe Mokre:

Wieża ciśnień w Leśnicy © malaugrim





  • DST 43.42km
  • Teren 13.25km
  • Czas 02:48
  • VAVG 15.51km/h
  • VMAX 34.00km/h
  • Temperatura 6.0°C
  • Podjazdy 329m
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wały nad Widawą

Wtorek, 1 grudnia 2009 · dodano: 01.12.2009 | Komentarze 0

Po chorobie i ciągnącym się niemal w nieskończoność przeziębieniu w końcu udało mi się wsiąść na moje dwa kółka (nie licząc oczywiście wcześniejszych dojazdów na uczelnię). Pogoda dziś nie najlepsza - ponuro, aż przygnębiająco ponuro. Ale nie ma co narzekać - najważniejsze, że bezdeszczowo.
Celem na dzisiaj była krótka wycieczka wzdłuż rzeki Widawy aż do Świniar, skąd do Lasu Lesickiego, Rędzińskiego i następnie do Lasu Osobowickiego. Jazda wałami wzdłuż rzeki była naprawdę przyjemna, choć przyznam, że dosyć męcząca. Kondycja wyraźnie spadła po tak długiej przerwie. Poniżej kilka zdjęć z wycieczki. Krajobrazy oczywiście już nie takie, jak wiosną, czy latem. Na to trzeba będzie jeszcze trochę poczekać :-)

Wały nad Widawą © malaugrim


Rzeka Widawa © malaugrim


Rzeka Widawa © malaugrim


Rzeka Widawa © malaugrim


Jadąc w pewnym momencie zauważyłem coś, co bardzo mnie zdziwiło. Na początku myślałem, że to tylko powalone drzewo. Ale gdy podszedłem bliżej, ze zdumieniem stwierdziłem, że kres żywota tej rośliny nastąpił z rąk (a raczej z zębów) bobrów! Nigdy wcześniej nie słyszałem o bobrach żyjących w okolicach Wrocławia. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że miało to miejsce właśnie w granicach miasta. Zatem można powiedzieć, że mamy we Wrocławiu bobry :-) Autorów tego zamieszania niestety nie udało mi się dostrzec, ale kiedyś na pewno się zaczaję i z ukradka zrobię im zdjęcie :-) Na dowód moich słów zamieszczam dwa zdjęcia:

Ślady po bobrach © malaugrim


Ślady po bobrach © malaugrim


Dojechawszy prawie pod same Świniary zjechałem z wału na rzecz niewielkiego lasku (parku?). Musiałem zresztą zjechać, bo drogę zagrodziła mi inna rzeczka wpadająca do Widawy. Niestety nie znalazłem żadnej kładki, aby móc przejść na drugi brzeg. Przyznam, że nie szukałem zbyt długo, bo gonił mnie czas (w tym przypadku zapadający powoli zmrok). Na ziemi pełno było liści, które niemal w całości pokrywały leśne ścieżki, dlatego też sądzę, że po prostu przegapiłem odpowiednią drogę. Niestety zmuszony byłem zawrócić się aż do mostu w Szymanowie, skąd zielonym szlakiem rowerowym dojechałem prosto do Świniar. Tam zastała mnie ciemność, dlatego skierowałem się na Osobowice, a stamtąd do domu na Nowy Dwór.

  • DST 62.84km
  • Teren 14.67km
  • Czas 03:39
  • VAVG 17.22km/h
  • VMAX 32.20km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Las Malin, Wzgórza Trzebnickie

Środa, 21 października 2009 · dodano: 21.10.2009 | Komentarze 0

W końcu jakaś poprawa pogody, można więc trochę pokręcić. Od dawna kusił mnie Las Malin i rozciągające się za nim Wzgórza Trzebnickie. Nigdy wcześniej tam nie byłem, pora więc to nadrobić.

Zignorowałem ostrzeżenia innych rowerzystów, żeby czasem nie wybierać się do tego lasu po obfitych deszczach. No i pokarało mnie - jazda przez las okazała się raz, że ciężka, a dwa, że mało przyjemna:
Las Malin © malaugrim


Wzgórza Trzebnickie:
Wzgórza Trzebnickie © malaugrim


Wzgórza Trzebnickie - na wprost Lesiste Wzgórza:
Wzgórza Trzebnickie - Lesiste Wzgórza © malaugrim


  • DST 44.13km
  • Teren 16.53km
  • Czas 02:22
  • VAVG 18.65km/h
  • VMAX 29.90km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wilkszyn, Las Mokrzański, "Dolina Bystrzycy"

Sobota, 3 października 2009 · dodano: 19.10.2009 | Komentarze 0

Nowy Dwór -> Park Złotnicki -> Leśnica -> Marszowice -> Wilkszyn -> Las Mokrzański -> Park Leśnicki -> Ratyń -> "Dolina Bystrzycy" -> Samotwór -> Nowy Dwór

Początek października, a wrześniowa ładna pogoda wciąż się utrzymuje. Oby tak dalej. Dziś jadę tą samą trasą, co kilka dni temu. Nie wiem dlaczego, ale wyjątkowo mi się spodobała.


Rekreacyjna jazda na rowerze staje się z roku na rok coraz modniejsza. Coraz częściej widzi się rowerzystów, czy tak jak tu na zdjęciu, całą rodzinę na wspólnej przejażdżce. Aż miło popatrzeć.
Rodzina na przejażdżce © malaugrim


Wilkszyński koń:
Wilkszyński koń © malaugrim


Droga prowadząca z Leśnicy do Ratynia. Jedzie się nią naprawdę przyjemnie.
Z Leśnicy do Ratynia © malaugrim


Park Krajobrazowy "Dolina Bystrzycy":
"Dolina Bystrzycy" © malaugrim


  • DST 39.38km
  • Teren 15.71km
  • Czas 02:15
  • VAVG 17.50km/h
  • VMAX 26.20km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

Wilkszyn, Las Mokrzański, "Dolina Bystrzycy"

Niedziela, 27 września 2009 · dodano: 19.10.2009 | Komentarze 0

Nowy Dwór -> Park Złotnicki -> Leśnica -> Marszowice -> Wilkszyn -> Las Mokrzański -> Park Leśnicki -> Ratyń -> "Dolina Bystrzycy" -> Nowy Dwór
Kategoria Wycieczki, 30-50 km


  • DST 117.16km
  • Teren 33.41km
  • Czas 06:41
  • VAVG 17.53km/h
  • VMAX 33.30km/h
  • Sprzęt Author Profile SX
  • Aktywność Jazda na rowerze

"Niekończące się pola"

Sobota, 19 września 2009 · dodano: 19.10.2009 | Komentarze 0

Piękna, wrześniowa pogoda - około 22 st. W sam raz - nie za gorąco, nie za chłodno. Zapowiadali co prawda dość silne wiatry, jednak myśl, że może to być ostatnia wycieczka w tak pięknej pogodzie, nie pozwoliła mi zrezygnować. Cel na dzisiejszą wyprawę - dojazd do Malczyc przez Lutynię, Wojczyce i Środę Śląską oraz powrót szlakiem Odry (niebieski szlak). Oczywiście, chyba już tradycyjnie w tym sezonie, z moich planów niewiele wyszło :-/ W sumie nie ubolewam nad tym, ponieważ wycieczka okazała się jak najbardziej udana. Planowo, z Lutyni miałem jechać polną drogą prosto do Wojczyc, do Lasu Juszczyńskiego i dalej szosą do Środy Śląskiej i Malczyc. Niestety polna droga za Lutynią (oznaczona na mapie jako gruntowa), w pewnym momencie zrobiła się kompletnie nieprzejezdna, co pokrzyżowało moje plany. Miałem do wyboru - kierować się na drogę krajową nr 94, lub zrobić objazd przez Radakowice, Karczyce, Rakoszyce i Kryniczno. Oczywiście wybrałem drugą opcję. Na którymś postoju przeglądając mapę zauważyłem dość spory las pod Chwalimierzem i oczywiście nie oparłem się pokusie :-) I tak oto wjechałem na zielony szlak pieszy (łączący się później z rowerowym czerwonym), który przez przepiękne pola, lasy i zagajniki, prowadził do Malczyc. W Malczycach nie mogłem znaleźć niebieskiego szlaku. Jadąc piaszczystą dróżką (i myśląc, że jest to właśnie niebieski szlak), wyjechałem z powrotem na główną drogę i postanowiłem wjechać na szlak Odry w Rzeczycy. Z kolei dojechawszy do tej wsi, złapał mnie dość poważny kryzys. Dość silny wiatr naprawdę dał mi w kość. Do domu miałem jeszcze kawał drogi, więc postanowiłem wracać asfaltem przez Brodno, Kobylniki, Miękinię, Mrozów, itd... I tak oto pobiłem swój poprzedni rekord sprzed wielu lat (100 km), kiedy jeszcze nie prowadziłem statystyk:-) Wycieczka była naprawdę wspaniała, przez większość trasy towarzyszyły mi wielkie, rozciągające się pola (stąd zresztą tytuł wycieczki). Szkoda tylko, że zmuszony byłem ominąć szlak Odry, ale może w przyszłym sezonie...
Kategoria Wycieczki, >100 km